Copywriting – Co zrobić, żeby tekst oferty był łatwy w czytaniu? (#3)
Jak jeszcze bardziej ułatwić czytanie tekstu oferty reklamowej? Dzisiaj kolejne rady dotyczące copywritingu.
By zwiększyć łatwość czytania tekstu, należy używać prostego języka, a nie górnolotnych sformułowań. Jeśli coś można powiedzieć prosto i zrozumiale, to po co to komplikować? W copywritingu nie chodzi jednak o to, żeby traktować odbiorców jak osoby mało inteligentne (choć część jest bardziej lub mniej inteligentna).
Chodzi o to, że kiedy ktoś przegląda ofertę albo reklamę, to nie poświęca jej całej swojej uwagi i „inteligencji”. Czytelnik myśli o wielu innych sprawach. Nikt nie będzie się wysilał, żeby skrupulatnie przestudiować i przeanalizować cały tekst.
Ludzie czytają oferty reklamowe zwykle w wolnym czasie, kiedy są już zmęczeni. Nie ma sensu wymagać od nich, by dodatkowo się męczyli czytając wielokrotnie złożone zdania z bardzo mądrymi sformułowaniami. Zamiast się męczyć, po prostu zrezygnują z czytania.
To bez różnicy, czy twoim odbiorcą są profesorowie, biznesmeni czy robotnicy. Nikt nie lubi niepotrzebnie się męczyć. Dlatego tekst powinien być jak najprostszy i najłatwiejszy w odbiorze.
W copywritingu nie można też przesadzać z prostotą. Protekcjonalny ton i tłumaczenie najprostszych pojęć może sprawić, że copywriter odniesie przeciwny do oczekiwanego efekt. Bo kto lubi, gdy traktuje się go jak dziecko? Tutaj potrzebne jest wyczucie.
Co jeszcze ułatwia czytanie? Oczywiście duża czcionka. Im większa, tym łatwiej się czyta – zwłaszcza długie teksty. Z dużej czcionki (14 lub nawet większa) należy korzystać szczególnie w Internecie, gdzie fizyczna objętość tekstu nie ma żadnego wpływu na koszty jego dystrybucji. Mimo to wiele stron firmowych korzysta z ledwie czytelnej „10”.
Zastanawiasz się, czy zatrudnić copywritera? Zajrzyj tutaj.

Rafał Lipnicki
środa, 7 października 2009 @ 19:26 

Napisz komentarz do wpisu