Copywriting – Jak copywriter opisuje nudny i nieoryginalny produkt?
Napisanie dobrej oferty wymaga od copywritera wygrzebania wszelkiego rodzaju faktów i szczegółów związanych z reklamowanym produktem (albo usługą). Wszystko zanim zostanie napisane choćby jedno słowo oferty.
Czasami może wydać się to zadziwiające, co przynosi wnikliwa analiza nudnego i – wydawałoby się – mało oryginalnego produktu. Każdy produkt – nowy czy stary – ma zwykle nieprzewidziane wcześniej, często zaskakujące i niewykorzystane możliwości promocji.
Badania rynku i wszelkie materiały, jakie na temat produktu/usługi nagromadził reklamodawca, mają wielkie znaczenie dla copywritera. Większość nudnych faktów, z których składają się materiały marketingowe powinna dać się „przetłumaczyć” na ciekawszy i bardziej przekonujący język copywritingu. Na język, który sprzedaje.
Warto analizować produkty konkurencji i jej oferty. Nie po to, żeby wykorzystać pomysły konkurencji, ale żeby znaleźć coś, co na jej tle wyróżnia opisywany przez copywritera produkt. Taka analiza umożliwia porównanie konkurencyjnych produktów i znalezienie zalet, które można opisać w ofercie.
Copywriter powinien dogłębnie przeanalizować produkt. Potem zgromadzone fakty powinny zostać przedstawione językiem korzyści. Warto w takim opisie produktu/usługi zacząć od tego, co klient już wie i czego jest świadomy.
Copywriter powinien poprowadzić klienta od elementów, które są klientowi znane, do tych, który nie są mu znane.
Wiara (w to, że produkt działa i że warto w niego zainwestować) opiera na osobistych doświadczeniach potencjalnego klienta. Dlatego przedstawiając fakty w ofercie należy starać się zacząć od tych faktów, z którymi klient się już kiedyś spotkał. W ten sposób będzie mógł stwierdzić: „Tak, tak, wiem o tym czymś, więc pewnie reszta faktów też jest prawdziwa”.
Fakty, o których wie klient pomogą zbudować wiarę w produkt. Pozostałe fakty związane z produktem będą w ten sposób bardziej wiarygodne dla potencjalnego klienta.
Zastanawiasz się, czy zatrudnić copywritera? Zajrzyj tutaj.

Rafał Lipnicki
czwartek, 3 września 2009 @ 21:10 

Napisz komentarz do wpisu