Copywriting – Jak potencjalni klienci reagują na twoje materiały marketingowe?
Wyobraź sobie, że właśnie udało ci się sprowadzić potencjalnego klienta na twoją stronę www lub sprawić, że w tej chwili patrzy na twoje drukowane materiały marketingowe.
To już coś. Potencjalny klient właśnie wyraził przelotne zainteresowanie reklamą twojej małej firmy.
Przelotne, bo po pierwszych 5-10 sekundach większość potencjalnych klientów to zainteresowanie bezpowrotnie straci. A to za sprawą słabego i śmiertelnie nudnego tekstu reklamowego, który dla potencjalnego klienta nie ma żadnej wartości.
Oto dwa scenariusze, które pomogą zilustrować ten problem. Zastanów się, jakie są twoje odczucia po przeczytaniu pierwszego i drugiego punktu:
- Pozostała część artykułu będzie poświęcona formom zabezpieczania mienia poprzez wykorzystanie systemów alarmowych instalowanych w mieszkaniach. Omówione zostaną centrale mikroprocesorowe, nadajniki powiadomienia radiowego, czujki ruchu (magnetyczne oraz akustyczne) oraz wszelkie szczegóły dotyczące ich instalacji.
- Dzięki pozostałej części tego artykułu dowiesz się, jak zwiększyć sprzedaż twojego produktu bez zwiększania wydatków na jego reklamę oraz co zrobić, żeby klienci kupowali u ciebie częściej i więcej.
Jakie były twoje reakcje?
Po przeczytaniu pierwszego punktu prawdopodobnie pomyślałeś: „Ale o co chodzi? To mnie w ogóle nie interesuje. Nie chcę o tym czytać. Nie potrzebuję tego. To nudne”. I być może nawet nie doczytałeś pierwszego punktu do samego końca.
Gdy przeczytałeś drugi punkt, to możliwe, że pomyślałeś: „O, to coś dla mnie. Ciekawe o co chodzi”.
Do czego zmierzam? Podobne odczucia i reakcje towarzyszą twoim potencjalnym klientom. Potencjalni klienci po kilku chwilach albo stwierdzą, że szkoda czasu na dalsze przeglądanie twojej strony internetowej (listu, broszury, ulotki itd.), albo stwierdzą że warto czytać dalej.
Twoje teksty reklamowe muszą dążyć do wyeliminowania odczuć z pierwszego scenariusza i starać się wywołać pozytywne reakcje – jak w drugim przykładzie.
Pierwszy scenariusz to fragment prawdziwej broszury, która kilka godzin temu pojawiła się w mojej skrzynce na listy. Czy taki tekst coś sprzeda? Przy odpowiednio wysokim nakładzie broszury – z pewnością. Bo przecież zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie akurat zainteresowany „formami zabezpieczania mienia”.
Zastanawiasz się, czy zatrudnić copywritera? Zajrzyj tutaj.

Rafał Lipnicki
poniedziałek, 28 czerwca 2010 @ 20:58 

Napisz komentarz do wpisu