Przedsiębiorco, czy twoje teksty reklamowe są ryzykowne?
Najważniejszym elementem copywritingu (czyli sztuki pisania reklam) jest skuteczna sprzedaż produktów i usług. Copywriting, który polega przede wszystkim na zapełnianiu materiałów marketingiwych i stron internetowych bezwartościową treścią, jest złym copywritngiem.
Tworzenie treści, która nie posuwa sprzedaży do przodu, nie przekonuje do zakupu i nie generuje zwiększonej sprzedaży to strata czasu i zbędny wydatek, a nie inwestycja w copywriting.
Słaba treść na stronie internetowej lub na materiałach drukowanych oznacza również niepotrzebne koszty.
Przedsiębiorcy, szczególnie ci mali, dokładnie analizują, ile będzie kosztować zatrudnienie copywritera i stworzenie tekstu reklamowego… i często decydują się na samodzielne napisanie takiego tekstu. Bo tak jest łatwiej, szybciej i „za darmo” – myślą – i piszą sami lub zmuszają do tego swoich pracowników, którzy nie mają żadnego doświadczenia w copywritingu.
Jak wspomniałem – przedsiębiorcy podejmując decyzję o tym, czy zainwestować w copywriting biorą pod uwagę to, ile będzie ich kosztował. To zrozumiałe. Jednak najczęściej nie zwracają uwagi na to, że amatorski copywriting może ich kosztować fortunę.
Źle napisany i nieskuteczny tekst reklamowy nie przekona do zakupu potencjalnych i niezdecydowanych klientów. Zamiast tego stworzy w ich głowach dodatkowe wątpliwości, spowoduje że wybiorą konkurencję lub po prostu stracą zainteresowanie produktem. Zamkną stronę internetową, wyrzucą broszurę i prawdopodobnie nigdy już o danej firmie nie usłyszą.
Wydruk i dystrybucja 1 sztuki „skutecznego” drukowanego materiału reklamowego kosztują dokładnie tyle samo, ile wydruk i dystrybucja słabego drukowanego materiału marketingowego.
1000 sztuk tego pierwszego przyciągnie np. 50 nowych klientów, podczas gdy 1000 sztuk tego drugiego np. tylko 2… Choć koszty stworzenia tekstu tego drugiego materiału mogłyby być zerowe (bo copywritingiem mógłby się zająć sam przedsiębiorca), to już niepotrzebnie wygenerowane dodatkowe koszty pozyskania nowych klientów zerowe nie będą!
Oszczędzanie na copywritingu to spore ryzyko. Czy warto je podejmować?
Zastanawiasz się, czy zatrudnić copywritera? Zajrzyj tutaj.

Rafał Lipnicki
poniedziałek, 5 lipca 2010 @ 22:49 

Napisz komentarz do wpisu