tel. kom. 604 959 949
marketing21 - Zwiększamy dochody twojej firmy bez zwiększania wydatków na reklamę!

Blog o marketingu i copywritingu

Direct mailing – Analiza kampanii Sygma Bank – czyli jak zepsuć list sprzedażowy

Rafał Lipnicki piątek, 28 maja 2010 @ 16:50 0 komentarzy

Pod koniec stycznia 2010 zobaczyłem przez szparę w mojej skrzynce na listy dużą, białą i grubą kopertę. Zaintrygowany otworzyłem skrzynkę, wyjąłem z niej kopertę i szybkim krokiem poszedłem do domu.

Przed wejściem do mieszkania zdążyłem obejrzeć kopertę ze wszystkich stron. Na stronie z adresem, mniej więcej w lewym górnym rogu zobaczyłem…

Błąd #1

… duży napis: PRZESYŁKA REKLAMOWA. I podejrzewam, że znaczna część odbiorców już na tym etapie kończyła zapoznawanie się z zawartością przesyłki. (Równie dobrze nadawca mógł napisać na kopercie: „jestem kolejną reklamą, zgnieć mnie i wyrzuć do kosza”).

Nadanie listu jako „przesyłki reklamowej” ma oczywiście swój cel: tak jest po prostu taniej. Nie biorąc pod uwagę rabatów to ok. 30 gr na przesyłce. Ale czy warto tak oszczędzać na direct mailingu? Zwłaszcza, że…

Błąd #2

… na kopercie nie było żadnego teasera, czyli krótkiego tekstu, który zachęcałby to zapoznania się z zawartością przesyłki.

Ponadto „dostarczalność” listów oznaczonych jako „przesyłka reklamowa” też jest z pewnością niższa niż normalnych listów:

(Zdjęcie z Wykopu; ja swoją przesyłkę dostałem w całości).

Kopertę wreszcie otworzyłem. A tam…

Błąd #3

… wszystko wrzucone luzem. Najpierw wyciągnąłem dwie (chyba dwie – nie pamiętam) gęsto zadrukowane książeczki mające w tytule wyraz „regulamin”. Jasne, już czytam – pomyślałem.

Potem udało mi się wyciągnąć jakąś umowę z mnóstwem pól i drobnego druku, a dopiero na końcu list sprzedażowy, który miał mnie zachęcić do skorzystania pożyczki w firmie Sygma Bank.

(Przesyłki direct malingowe powinny być odpowiednio poskładane – w taki sposób, by odbiorca najpierw zobaczył list, a nie umowy i regulaminy).

Błąd #4 to błąd największy – czyli cały list:

Od punktów:

1. Nagłówek – słaby, nie zaciekawia, nie mówi ani o korzyściach dla klienta, ani o jego problemach. Może miałby jakiś sens, gdyby to była kampania brandingowa, a nie taka, która ma na celu sprzedać coś bezpośrednio.

Do tego błąd interpunkcyjny, bo powinno być: Wybierz to, czego potrzebujesz. Zdarza się najlepszym.

2. Po co ten tekst? Żeby klient jeszcze szybciej wyrzucił list? Rozwiązanie problemu klienta należałoby opisać na końcu, a nie na początku listu.

3. Trzy średnio sensowne obrazki, które niewiele wnoszą. Z listu robią ulotkę, a kto czyta kolorowe ulotki?

4. Chyba jedyny plus: jest personalizacja pod względem płci – Droga Klientko. Ale dalsza część tego akapitu jest bardzo słaba:

Sygma Bank przygotował nową ofertę, która pozwoli Ci zrealizować Twoje plany – ale ja żadnych planów nie mam! Zamiast coś zaproponować, powiedzieć co z takimi pieniędzmi mogę zrobić, stworzyć w mojej głowie jakiś obraz i chęć zrobienia lub posiadania czegoś, to dostaję puste slogany i obrazki.

Kredyt Gotówkowy to nowoczesny produkt, z którego możesz skorzystać na jasnych zasadach bez zbędnych formalności – znowu puste slogany, w dodatku z błędem interpunkcyjnym. Kredyt to nowoczesny produkt? Kto tak dzisiaj mówi poza przedstawicielami handlowymi?

Jasne zasady? Dwie książeczki z regulaminem, umowa drobnym druczkiem i gwiazdki w liście tego nie potwierdzają.

5. Gwiazdki! One nie wzbudzają zaufania. Ani nie pomagają niczego sprzedać, bo klient i tak przeczyta o rzeczywistej stopie oprocentowania. Dlatego lepiej byłoby umieścić tę informację nie odsyłając do gwiazdki na dole strony, tylko pisząc o wszystkim w nawiasie.

6. Zamiast języka korzyści tylko cechy produktu. (I czy każda osoba, nawet ta korzystająca jak połowa Polaków z Internetu, musi wiedzieć co to znaczy online?)

Oprócz tego wszystkie wypunktowania się zlewają. Cały tekst jest zbity, co zmniejsza czytelność – a kto nie przeczyta, ten nie kupi.

7. Oferta obowiązuje do 31.03.2010r. – ograniczenie czasu trwania oferty to bardzo dobra rzecz, ale dlaczego ten fragment nie jest podkreślony? Dlaczego jest tak słabo napisany? Co po tym czasie się stanie? W jaki sposób stracę, jeśli nie zadziałam teraz?

W liście brakuje wezwania do działania – szczegółowe informacje umieszczone są na odwrocie to za mało. Czytelnik nie jest w żaden sposób motywowany do podjęcia działania.

8. Z poważaniem, Zespół Marketingu – kolejna wpadka. Pod listem powinien podpisać się imieniem i nazwiskiem przedstawiciel banku, a nie jakaś anonimowa grupa i na pewno nie grupa marketingowców…

Podsumowowanie w 3 zdaniach

Przesyłka direct malignowa Sygma Banku była bardzo słaba. Jedyne co mogę pochwalić, to drugą stronę listu, gdzie opisane jest jak w 3 krokach uzyskać pożyczkę, co wypełnić, gdzie wysłać i w razie czego – gdzie zadzwonić. O ile druga strona była bardzo przemyślana, o tyle pierwsza – najważniejsza, bo zachęcająca do skorzystania z pożyczki – była niewiele warta.

Zastanawiasz się, czy zatrudnić copywritera? Zajrzyj tutaj.

Rafał Lipnicki, copywriter
Potrzebujesz skutecznie sprzedającej treści na broszurę, list sprzedażowy, stronę internetową lub mailing (tradycyjny lub elektroniczny)? Skontaktuj się ze mną teraz.