Nowa kampania Sygma Bank – nowa analiza
Niecałe 2 tygodnie temu pisałem o styczniowej kampanii direct mailingowej Sygma Banku i o liście sprzedażowym zachęcającym do zaciągnięcia pożyczki we wspomnianym banku.
Dzisiaj, 8.06.2010r., czyli 4 miesiące po poprzednim liście sprzedażowym Sygma Banku, dostałem kolejny. Tym razem o niebo lepszy!
Oto on:
1. Nagłówek. Może nie jest najlepszy, bo daleko mu do ideału – jest bardzo prosty i ani nie zaciekawia, ani nie angażuje czytelnika. Zazwyczaj czepiam się “kreatywności”, która nic nie wnosi, ale w tym przypadku – wyjątkowo! – nagłówek wygląda dość zgrabnie. (Mimo to jest słaby!)
2.Personalizacja. W tej wersji listu personalizowane jest nie tylko pozdrowienie, ale także cała treść listu. A to bardzo dobry pomysł. List ze stycznia był pisany bezosobowo, tj. unikał używania sformułowań, które odnosiłyby się do którejś z płci.
3.Wstęp jest słaby. Nie zachęca do dalszego czytania listu. Wieje od niego nudą. Ale to nie jedyny problem:
O ile pierwsze zdanie ujdzie, o tyle drugie napisane jest dziwnie. Musiałem przeczytać je 2 razy, żeby zrozumieć o co chodzi. A wystarczyło napisać: Na ten piękny czas, gdy przyroda się zmienia, staje się kolorowa, bujna i pięknieje?
Podobnie jak w pierwszym liście sprzedażowym, w tym także są błędy interpunkcyjne – brakuje 2 przecinków.
3a. Środek listu napisany jest całkiem dobrze. Pobudza wyobraźnię i daje przykłady wykorzystania dodatkowych pieniędzy:
“Czy i Ty chciałabyś coś zmienić w swoim życiu lub otoczeniu? Wyremontować mieszkanie? Lepiej zadbać o ogród (…)? Może chciałabyś kupić meble ogrodowe lub rowery dla całej rodziny, by spędzić więcej czasu na świeżym powietrzu?”
Zadawane pytania skłaniają do przemyśleń. W dodatku autor(ka) listu wykorzystuje sprawdzony trick zaczynając akapit od sformułowania “Czy i Ty (też)”. Świetnie.
Ale nie obyło się bez kolejnych trochę nieporadnych zdań:
“Lepiej zadbać o ogród świetnie się przy tym bawiąc używając nowego sprzętu?”
Błędem językowym to nie jest, ale w tej analizie nie o błędy językowe chodzi – te zdarzają się wszystkim. Nie najlepiej skonstruowane zdania wybijają z rytmu, obniżają rozumienie tekstu, a zatem – obniżają konwersję.
Czytanie tekstu utrudnia – tak jak w poprzedniej wersji listu – zbity tekst, brak podziału na paragrafy i wyjustowany tekst. Zamiast wyjustowania, przez które tekst się rozjechał można było wykorzystać wyjustowanie z łamaniem wyrazów.
4. Obrazki. Dużo lepsze niż w pierwszym liście. Dość konkretne, wyraźne i z właściwymi podpisami na właściwym miejscu. Tutaj – w przeciwieństwie do pierwszego listu Sygma Banku – są dodatkiem. I bardzo dobrze, bo świetnie uzupełniają tekst zamiast przeszkadzać w czytaniu listu.
5. Końcówka listu. Końcówka jest tak samo słaba jak w kampanii ze stycznia. Ograniczenie oferty w czasie nie motywuje wystarczająco do działania. Nie wiemy, co stanie się po wyznaczonym terminie i w jaki sposób klient straci, jeśli nie podejmie decyzji “teraz”.
Wezwanie do działania również jest słabe – to tylko jedno zdanie.
Podobnie jak w pierwszym liście w tym również nie zostało zakomunikowane USP. Potencjalny klient tak naprawdę nie wie, dlaczego miałby skorzystać z usług Sygma Bank, a nie np. z usług dziesiątek – jeśli nie setek – innych firm oferujących pożyczki na każdy cel.
6. Podpis. Pod listem nie podpisuje się już “Zespół marketingu” jak to było w styczniu, tylko “Departament Obsługi Klienta”.
Dalej źle. Pod listem powinien podpisać się ktoś imieniem i nazwiskiem, np. przedstawiciel wspomnianego departamentu.
Pod podpisem przydałoby się post scriptum – po nagłówku to drugi najczęściej czytany element listów! W P.S. można byłoby przypomnieć o ograniczeniu czasowym i dorzucić silne wezwanie do działania.
Podsumowanie w 3 zdaniach
Czerwcowy list sprzedażowy Sygma Banku jest dużo lepszy od styczniowego. Wróżę mu zdecydowanie większą skuteczność. To nie znaczy, że list jest idealny – tak jak wspomniałem na początku – do ideału mu daleko.
Zastanawiasz się, czy zatrudnić copywritera? Zajrzyj tutaj.

Rafał Lipnicki
wtorek, 8 czerwca 2010 @ 20:09 


Paweł Nowacki
Dzięki Rafale za ciekawą analizę. Przed chwilą przejrzałem również tą sprzed 2 tygodni. Ciekawe rzeczy.