Tworzenie ulotek – Co zrobić, aby twoja ulotka była koszoodporna?
Czy jesteś w stanie przypomnieć sobie jakąkolwiek ulotkę, którą dostałeś w zeszłym tygodniu albo chociaż wczoraj?
Może udałoby ci się powiedzieć, czego dotyczyła któraś z ulotek – szkoły językowej, pizzerii, pośrednictwa kredytowego – ale czy przypomniałbyś sobie nazwę jakiejś jednej konkretnej firmy, która w ten sposób się reklamowała? Raczej nie.
Po prostu większość ulotek jest do siebie zbyt podobna – wszystkie wyglądają prawie tak samo, czyli jak kolejna reklama, na której są: nazwa firmy, nic nieznaczący slogan, logo, dużo kolorów, kilka zdań, czasem zdjęcia uśmiechniętych ludzi… i tyle.
Kto by pomyślał, że większość pizzerii w Warszawie, Poznaniu i Krakowie oferuje „najlepszą pizzę w mieście”, że każdego pośrednika finansowego wyróżnia „niskie oprocentowanie” i że wszyscy oferują „atrakcyjne” ceny.
Nie dość, że tego typu puste hasła nie posuwają sprzedaży do przodu i nic w praktyce nie znaczą, to także „krzyczą” do potencjalnego klienta: „jestem kolejną ulotką, natychmiast mnie wyrzuć!”
Ulotka – tak jak każdy materiał marketingowy – powinna najpierw przykuć uwagę (nie zrobi tego ani nazwa firmy, ani logo), a potem tę uwagę utrzymać i „przekonać” potencjalnego klienta do przeczytania reszty tekstu. Tekstu. Bo to tekst ulotki sprzedaje, a elementy graficzne ulotki są – ważnym – dodatkiem.
Jak wygląda wykorzystanie ulotek w twojej firmie? Czy treść twoich ulotek tylko naśladuje treść ulotek konkurencji?
Zastanów się, czy warto inwestować w projektowanie i druk czegoś, czego prawie nikt nie będzie chciał przeczytać? (A jak ktoś nie przeczyta, to oczywiście nic nie kupi!).
Zastanawiasz się, czy zatrudnić copywritera? Zajrzyj tutaj.
11 Komentarze
KZ
bardzo ciekawy artykul w szczegolnosci o sloganach. nie mialam pojecia ze to ma az takie duze znaczenie
Ania
Interesujący artykuł
Marysia
Fajny artykuł ! Dzięki !
Ale jak w takim razie zrobić dobrą ulotkę ?
Piotr
Ulotka mimo wszystko wydaję się być skuteczną reklamą, znaczy się w przy tak niskim kapitale na reklamę, efektywność jest całkiem dobra. Oczywiście dużo wg. mnie zależy od sposobu dystrybucji ulotek, ale to temat na pracę licencjacką!
Ewa
fajny artykuł, choć tak naprawdę to nie artykuł tylko sprytna reklama usług copywritera. Bo wszak napisał, czego robić nie należy, ale nie zdradza tajemnicy, co należałoby! Rozumiem, że to poznać można dopiero, kiedy skorzysta się z jego usług
Autor mógłby choć na zachętę uchylić rąbka tajemnicy…. pozdrawiam
sklep-wojskowy
Nie zgadzam się w jednym temacie tekstu: “powinna najpierw przykuć uwagę (nie zrobi tego ani nazwa firmy, ani logo)”
ponieważ jeśli na ulotce reklamuje się branżę nietypową a do tego nazwa firmy jest stroną internetową jak w moim przypadku reklamując sklep z militariami wystarczy napisac logo sklep-wojskowy.pl adres i telefon w ten sposób przyciągam konkretne grono klientów z konkretnymi potrzebami do tego oprawa w jakiej wręczamy ulotkę – któż odmówi przyjęcia karteczki i włożenia jej do kieszeni bez względu co jest na niej napisane od umundurowanego i uzbrojonego po zęby sympatycznego młodzieńca.

Rafał Lipnicki
środa, 1 lipca 2009 @ 12:33 

KZ
Ciekawy artykuł w szczegolnosci czesc o sloganach nie wiedzialam nawet ze to ma takie znaczenie.