Testuj, testuj i jeszcze raz testuj!
„Genialne” pomysły na reklamę i marketing nie zawsze zamieniają się w duże pieniądze. Powinieneś być ostrożny zanim zanim w nie zainwestujesz.
Wyobraźmy sobie taką sytuację…
Adam budzi się pewnego ranka z genialnym pomysłem. Po kilku chwilach przedstawia go swojej żonie. Żona jest zachwycona!
W ciągu dnia Adam opowiada o swoim pomyśle każdej osobie, którą spotka. Wszyscy bez wyjątku reagują bardzo pozytywnie, a wręcz entuzjastycznie! Nikt nie może wyjść z podziwu, że Adam wpadł na taki świetny pomysł.
Dlatego dzwoni do lokalnej agencji reklamowej i zleca wykonanie reklamy. Copywriter pracuje nad tekstem, grafik nad oprawą graficzną, a drukarnie wyceniają koszt produkcji.
Ta reklama będzie kapitalna – myśli Adam. Wszyscy znajomi mu zazdroszczą i po cichu liczą, ile dzięki tej reklamie zarobi. (Może pojedzie na dłużej do Tajlandii?)
Po kilku dniach nadchodzi wreszcie „wielki dzień”. Wszystko gotowe. Adam wydał wszystkie swoje oszczędności na swoją „niezawodną” reklamę. Teraz wiele się zmieni – myśli z uśmiechem.
I…
I nic. Zero telefonów, zapytań, nowych klientów. Po kilku godzinach wreszcie ktoś dzwoni… to mama Adama. Właśnie zobaczyła jego reklamę i chciała mu pogratulować, bo wygląda naprawdę pięknie i jest „taka kreatywna”. W każdym razie jest bardzo dumna z syna!
Po kilku dniach dalej zero odzewu (ze strony klientów). Całe przedsięwzięcie okazuje się kompletną porażką. Pieniądze wyrzucone w błoto.
Co się stało? Czy dało się tego uniknąć?
O ile pomysły na marketing i reklamę mogą wydawać się dobre albo nawet „genialne”, to tak naprawdę nie wiesz czy zadziałają dopóki ich nie przetestujesz. Ale nigdy nie testuj na wielką skalę – jak Adam.
Każdemu może się coś wydawać, każdy może mieć swoje zdanie, ale marketing nie polega na zgadywaniu.
Zanim wydasz większe pieniądze na jakiś pomysł, najpierw go przetestuj.
Np. jeśli chciałbyś rozesłać mailing – czy to zwykłą pocztą, czy emailowo – to nie ślij listów od razu do 10 000 osób. Najpierw spróbuj wysłać do 500 lub nawet 100 odbiorców i sprawdź, czy taka kampania daje jakieś rezultaty. Jeśli daje i jesteś z nich zadowolony, to zainwestuj w nią więcej i zacznij reklamować się na szerszą skalę.
Zastanawiasz się, czy zatrudnić copywritera? Zajrzyj tutaj.

Rafał Lipnicki
czwartek, 20 maja 2010 @ 8:49 

Napisz komentarz do wpisu