Broszury, ulotki?
Bardzo popularną metodą na marketing, wykorzystywaną przez wiele branż – szczególnie usługowych – jest coś, co zwykło nazywać się broszurą.
Broszury występują w różnych postaciach, ale generalnie wyglądają bardzo podobnie – przynajmniej te złe i nieskuteczne.
Zazwyczaj są na tyle niewielkich rozmiarów, że mieszczą się do kopert A4 lub mniejszych. Najczęściej mają nieciekawy tekst, pełen oczywistości i komunałów typu „Jesteśmy najlepsi”, „Nie czekaj, skorzystaj już dziś”, „Jesteśmy numerem 1 w Polsce”, „Wysoka jakość”, „Indywidualne podejście do klienta” itd.
Czasem wymieniają „powody”, dla których warto rozpocząć współpracę: „mamy wieloletnie doświadczenie”, „nasi klienci są zadowoleni”, „jesteśmy certyfikowani/autoryzowani”, „otrzymaliśmy nagrodę za…” itd.
W dalszej części broszury znajdują się informacje na temat firmy, o tym jaka jest wielka i wspaniała i że koniecznie trzeba do niej zadzwonić, żeby dowiedzieć się więcej. I tyle.
Broszury mogą być drukowane na najzwyklejszym papierze, ale firmy – również te małe – wydają tysiące złotych, by wydrukować je razem z pięknymi i kolorowymi zdjęciami na błyszczącym, grubym papierze. (Zamieszczane zdjęcia najczęściej nic nie wnoszą do oferty i przedstawiają zdjęcia zadowolonych ludzi lub siedzibę firmy).
Wszystko to jest piękne, słodkie i miłe i… niewyróżniające się, bo robią tak prawie wszyscy.
Jest jeszcze jeden problem:
„Nudne broszury nie działają!”
O co chodzi?
Myślę, że jeśli wydajesz jakiekolwiek pieniądze, żeby coś wydrukować, czy to broszurę, list, reklamę w gazecie, wizytówkę, czy cokolwiek innego, to niech to coś dla ciebie zarabia.
Jeśli broszura, choćby była najpiękniejsza na świecie, zostanie po kilku chwilach od otrzymania przez klienta wyrzucona do śmieci, to jest tak naprawdę kompletnie bezwartościowa.
Ludzie nie zwracają uwagi na ulotki i broszury. Bo są nudne i niemal wszystkie wyglądają tak samo.
Dlaczego broszury/ulotki nie są najlepszym pomysłem?
Od razu widziane są jako reklama. Kto lubi czytać reklamy? Kto lubi, gdy wciska mu się jakiś produkt?
Musisz wydrukować – i rozesłać/roznieść – naprawdę wiele ulotek/broszur, by wydruk był odpowiednio tani. Co jeśli postanowisz zmienić ofertę albo – jeszcze gorzej – zrezygnować z niej? Jako że nie możesz zmienić treści już wydrukowanych broszur, będziesz musiał wydrukować tysiące nowych lub używać nieaktualnych.
Broszury i ulotki są bardzo ograniczone, jeśli chodzi o miejsce na tekst. Dlatego musisz znacznie ograniczyć długość oferty. Może nie starczyć ci miejsca, żeby przedstawić pełny tekst oferty, który przekonałby potencjalnych klientów do twoich produktów lub usług.
Mimo że wydrukowałeś mnóstwo broszur, to tak naprawdę nie wiesz, czy one zadziałają i czy rzeczywiście przyciągną nowych klientów. Właściwie nie masz realnej możliwości, żeby łatwo i tanio taką broszurę przetestować.
Jeśli nie broszury i ulotki, to co? O tym w następnym artykule.
Zastanawiasz się, czy zatrudnić copywritera? Zajrzyj tutaj.

Rafał Lipnicki
środa, 2 czerwca 2010 @ 14:40 

Andrzej
Fakt. Chyba każda broszura pachnie na kilometr nachalną reklamą.